Wspomnienie o Profesorze Janie Skołyszewskim
Odejście Profesora Jana Skołyszewskiego to dla polskiej onkologii moment graniczny – pożegnanie z człowiekiem, który nie tylko budował fundamenty nowoczesnej radioterapii w naszym kraju, ale przede wszystkim nadał jej ludzką, pełną empatii twarz.
Jako mój Mentor i poprzednik na stanowisku Konsultanta Krajowego oraz Dyrektora krakowskiego Oddziału Instytutu Onkologii, Profesor Skołyszewski był postacią pomnikową, a jednocześnie niezwykle skromną. Jego wkład w naukę jest niepodważalny – to On wprowadzał i popularyzował precyzyjne techniki napromieniania, dbając o to, by polscy pacjenci mieli dostęp do standardów światowych.
Co pozostawił po sobie Profesor?
- Etyka i rzetelność: Zawsze powtarzał, że za każdym wykresem i dawką promieniowania stoi człowiek z jego lękiem i nadzieją. Uczył nas, że precyzja techniczna musi iść w parze z pokorą wobec choroby.
- Szkoła krakowska: Stworzył środowisko naukowe oparte na merytorycznej dyskusji i wzajemnym szacunku. Wychował pokolenia radioterapeutów, którzy dziś pełnią kluczowe role w systemie ochrony zdrowia.
- Wizjonerstwo: Jego umiejętność przewidywania kierunków rozwoju onkologii pozwoliła nam płynnie przejść w erę radioterapii konformalnej i nowoczesnego skojarzonego leczenia nowotworów.
Dla mnie osobiście Profesor był wzorem niezachwianego spokoju. Nawet w najtrudniejszych momentach reform czy braków sprzętowych, potrafił zachować klasę i dystans, który udzielał się całemu zespołowi. Jego odejście to ogromna strata, ale dziedzictwo Profesora – tysiące wyleczonych pacjentów i rzesze wyszkolonych lekarzy – pozostaje żywe w naszej codziennej pracy.
Cześć Jego Pamięci.
prof. dr hab. n. med. Krzysztof Składowski
Najnowsze komentarze